Monday, 29 October 2012

seler a haluksy, czyli kolejne odsloniecie magii medycyny naturalnej

po raz kolejny klekam przed madycyna naturalna.

w spadku po dziadku (doslownie!) Szuryku i Cioci Zeni (siostrze dziadka, czyli, bylo nie bylo od Bieglukow ten prezent!) dostalam haluksy. :(

zawsze te stopy takie nie do konca wyjsciowe byly, ale w sumie jednak do zaakceptowania, az tu nagle, w sierpniu, zaczely mi rosnac haluksy... :(

ani to przyjemne, bo boli.. ani ladne, nie wiem, czy kiedykolwiek mieliscie okazje zobaczyc.. ani budujace, bo oficjalne zrodla mowia, ze trzeba doczekac az urosna takie, ze sie czlowiek zdecyduje na operacje. innego wyjscia nie ma.

no wiec wyjscie jest, ale troche niespodziewane.

przegrzebalam pol internetu i znalazlam informacje, ze jest taki aparacik, ktory sie na noc zaklada na stopy i on prostuje paluchy w taki sposob, ze podczas snu stopa uklada sie tak, jak powinna. i taki maly aparacik korekcyjny moze zahamowac rozwoj deformacji. hurrrraaaaa!!!!!

potem wyzalilam sie Kini, ktora jest kopalnia madrych rad medycznych. i oczywiscie, zamiast wpasc w wielkie wspolczucie nad moim ciezkim losem, Kinia podpowiedziala cos smiesznego. ;)
ze na haluksy trzeba stopy moczyc w wodzie po gotowanym selerze. sic!

no i tak.. z jednej strony zrobilabym wszystko, zeby ich sie pozbyc, a z drugiej strony - woda po selerze? no halo..?

wrocilam do grzebania.. grzebalam, grzebalam i wygrzebalam! po ktorejs-tam kombinacji selera i haluksow dogrzealam sie do stron poswieconych medycynie niekonwencjonalnej i leczeniu silami natury.

na kilku z tych portali i blogow, oraz na stronie, o dziwo(!) szkoly jogi, znalazlam info, ze w zasadzie haluksy mozna powstrzymac, a nawet cofnac. :D

ze to nie genetyczna deformacja, tylkko odkladajacy sie w stawach wapn, ktorego organizm nie dal rady wchlonac. a wapn sie wchlania najlepiej jesli jest spozywany z magnezem, przy odpowiednim poziomie witaminy E i C. wiec czas zmienic diete - odstawic nabial, gdzie przeprocesowane na tysiac sposobow mleko wcale nie jest przyjazne dla organizmu, jesc wiecej wapnia warzywnego i produkty z magnezem; stopy na noc prostowac aparatem (aparat korekcyjny nazywa sie "Marcin"!!!?), cwiczyc stopy (nie musze rezygnowac z biegania!!) i... moczyc nogi w wywarze z selera!

no wlasnie.. bo seler ma silne wlasciwosci uspakajania stanow zapalnych w stawach.. dokladnie tam, gdzie w tym przypadku trzeba!

i jest jeszcze kilka chwytow, ktore mozna wykorzystac, zeby oczyscic organizm z toksyn i dac mu szanse wchlonac wapn tam, gdzie on powinien byc, a nie odkladac w stawach, ktore sie od tego wypaczaja.

i, jakkolwiek chcialabym byc fanky i trendy i co tam jeszcze mozna wymyslic, codziennie wieczorem siedze ze stopami w wiadrze od mopa wypelnionym po kostki wywarem z selera, a potem grzecznie ide spac z dwoma Marcinami.

Bibsztyl sie smieje, ale nie zglasza sprzeciwu


** w piatek bylam u lekarza. pokazalam doktor moje stopy. powiedziala, ze problem jest wciaz za maly, zeby operowac i ze ona by w sumie operacje odwlekala jak najdluzej sie da, bo mnostwo pacjentow zaluje, ze ja zrobilo... rezultaty nie sprostuja oczekiwaniom.. spytalam, czy jest cokolwiek co moge zrobic zgodnie z medycyna wspolczesna. uslyszalam, ze noszenie luznych butow pomaga. wtedy zaczelam mowic ja. opowiedzialam droge, ktora z moimi haluksami juz przekustykalam... doktor sluchala z zainteresowaniem, zadawala pytania, kiwala glowa. powiedziala, ze nie widzi w moich slowach niczego nielogicznego, ze wszystko, co mowie ma sens z puntku widzenia jej wiedzy lekarskiej. powiedziala, ze bedzie trzymala kciuki, zeby metody naturalne zadzialaly. :)

dostalam zielone swiatlo od lekarza! :D

dzis wieczorem caly dom znow pachnial gotowanym selerem. i tak juz zostanie.
do skutku :)


5 comments:

  1. hej mam ten sam problem z haluksami... powiedz pomogło ci to co opisałaś??

    ReplyDelete
  2. Czy brak odpowiedzi oznacza brak skuteczności czy brak czasu na odpowiedź?

    ReplyDelete
  3. Hahahahahahaaaaa co za bzdury! Nie mam nic przeciwko selerowi - na zdrowie! Ale paluch koślawy miałby być zwapnieniem? Toż medycyna rozprawilaby się z tym w dwie minuty.

    ReplyDelete
  4. Problem z haluksami dotyka mnóstwo osób ale większość decyduje się na zabiegi, które skutecznie radzą sobie z haluksami, może warto o tym pomyśleć.

    ReplyDelete
  5. Seler ugotowany trzeba zjeść, to też bardzo pomaga na problemy z kośćmi

    ReplyDelete