mamy nowe biuro
w weekend przeniesiono wszystkie nasze komputery i dziś rano zaczęliśmy pracę w pachnącym nowością, przestrzennym biurze na szóstym pietrze budynku przy samym rondzie..
moje 'marzenia' się spełniły – siedzę przy oknie!
Bibsztyl słusznie zauważył, że to raczej nie dobry duch czy opatrzność o to zadbała tylko moje notoryczne jęki, że ciemno sprawiły, iż szef pozbył się kłopotu raz na zawsze.. ;)
niech i tak będzie! okno jest moje! jest jaśniutko i mam widok.. co prawda wieje okrutnie, ale jeśli to jest cena za biurko przy oknie, to trudno! Będę pracowała w czapce i rękawiczkach! ;)
w miarę zapadania zmierzchu zaczęły się zapalać światła w budynkach.. szczególnie jeden, naprzeciwko, przykul moja uwagę.. chyba dlatego, ze ma więcej szyb niż ścian i można obserwować życie poszczególnych biur.. kiedy zrobiło się już zupełnie ciemno świat zaczął wyglądać, jak kukiełkowy teatrzyk. Na dole, dookoła ronda, jeździły miniaturowe samochody z zapalonymi światłami, a nad nimi, na oświetlonych półkach biurowca, dreptały nierównym krokiem i w rożnych kierunkach małe ludziki, jak lalki poprzebierane w mundurki garniturów, noszące teczki, segregatory lub malutkie kubeczki.. taki domek dla lalek.. Barbie-office..
zagłębiłam się w pracę wymagająca skupienia na komputerze.. moi koledzy powoli kończyli pracę i wychodzili z biura. kiedy się ocknęłam byłam już w naszym nowym lokum zupełnie sama.. w domku dla lalek naprzeciwko nie było już nikogo widać.. tylko zapalone światła - pewnie czekające na sprzątaczki..
rozciągnęłam zesztywniałe ramiona i zaczęłam się szykować do wyjścia.. gasząc światło jeszcze raz spojrzałam naprzeciwko.. wciąż było tam jasno i pusto..
z poczuciem dobrze wykonanych obowiązków i z przygniatającym zmęczeniem powoli zamknęłam za sobą drzwi..
ostatnia kukiełka teatrzyku na naszej nowej półce..
OOo ja tez gram w tym teatrzyku! :) i rowniez mam role przy oknie, tylko ze od podworka:P
ReplyDelete