Marchewka ma dwadziescia kilka lat, ukonczone zagraniczne studia, szanowana spolecznie prace i mnostwo watpliwosci na temat tego, jaki swiat jest a jak byc powinien..
Ma ogromnie duzo ciepla, ktorym z bezinteresowna serdecznoscia dzieli sie z kazdym, kto sie do niej odezwie i ma przepiekne orzechowe oczy.. orzechowe, piwne czy kawowe.. oczy, ktorych nie zapomni nigdy ktos, komu Marchewka choc raz opowiadala o swoich podrozach.. oczy pelne pasji, samotnosci, smutku, bliskosci, smiechu, spelnienia.. oczy pelne magicznych wspomnien z kilkugodzinnych i kilkumiesiecznych podrozy. Oczy pelne szczescia, pytan i tesknoty.. Naprawde magiczne..
Marchewka jest tez osoba, ktorej wydarzaja sie rozne smieszne historie.. :)
W zwiazku z tym, ze Marchewka lubi ludzi, a ludzie ja, oraz z tym, ze ma znajomych w wielu miejscach na swiecie laptop (czyli internet) jest tak nierozlacznym elementem jej zycia, ze czesto zasypia na klawiaturze zamiast na poduszce! Na drugi dzien rano, po takiej nocy, Marchewka jedzie zestresowana do swojej powaznej pracy, probujac po drodze wygladzic uparte wytloczenie laptopowej klawiatury na policzku! :D
Ostatnio Marchewka zyje kolejna piekna podroza.. co prawda 3 tygodnie na kontynencie latynoskim to niewystarczajaco, zeby poczula prawdziwe zaspokojenie dreczacego ja pragnienia, a jednak jest to wystarczjaco duzo, zeby miec po co zyc przez nastepny miesiac czekania! ..znow jest cos dobrego, o czym mozna myslec, marzyc i do czego sie przygotowywac.. :)
Marchewka, jako ambitny student, wyciagnela ksiazki i kursy hiszpanskiego i szlifuje go z pasja, zeby za kilka tygodni kupowac owoce od przekupek na targach ulicznych i ucinac pogawedki ze staruszkami siedzacymi na ocienionych lawkach..
Marchewka powtarza slowka i gramatyke, a potem przepisuje cale teksty, zeby wszystko lepiej zakodowac w swoim i tak pojemnym umysle.. przepisuje i przepisuje.. i przepisuje.. wieczorami przepisuje.. na lezaco.. ostatnio Marchewka obudzila sie w srodku nocy. Standardowo ubranie nie zdjete, buzia na laptopie..
Zimno, ciemno, pozno..
Tylko komputer rozswietla czern nocnego pokoju..
Na wyswietlaczu godzina 2:38 i cos ponad 320 stron przepisanego we snie 'hiszpanskiego' tekstu..
"zxxxxxxxxxzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzxxxxxxxxxxxxzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzxxxxxxxxxxxzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzxxxxxxxxxxxxxxx
xzxxxxxxxxxxxxxxzzzzzzzzzzzzz.............."
;)
..Marchewka.. :)
No comments:
Post a Comment