Wedlug swiata zachodniego wedlug kalendarza Majow 21 grudnia tego roku nastapi koniec swiata. Wiem, ze zdanie skomplikowane, wiec zeby je uproscic powiem inaczej - potomkowie Majow nie wiedza, ze kalendarz ich przodkow mowi o nadchodzacym koncu swiata. Amerykanie i Europejczycy za to wiedza i niektorzy sie nawet do niego przygotowuja... A wielu przechodzi drobny dreszcz podniecenia na mysl, ze moze jednak Majowie... ;)
Co prawda wydaje mi sie, ze po absolutnie pewnym koncu swiata, ktory sie nie wydarzyl w zeszlym roku, kazdy przepowiadajacy powinien sie stuknac drewniana palka do mieszania ciasta w czolo, ale coz.. Chyba trzeba by im to bylo stukniecie w czolo podpowiedziec.. ;)
Natomiast (!!!!), zeby tu nie tryskac samymi pomyslami, jak skutecznie wybijac konce swiata wieszczom z glow, na skromne potrzeby naszego blogowego stowarzyszenia chcialam podejsc do tematu z innej strony - od strony potencjalnego konsumenta. No wiec konsumpcji nie bedzie. Jestesmy bezpieczni.
A wiem to na pewno, bo Sliwka, ktora jest w tej chwili w drodze z Gwatemali do Meksyku, obiecala, ze pomodli sie w swiatyni Majow, zeby konca swiata jednak nie bylo.. A jak Sliwka cos robi, to na pewno skutecznie. ;) Taki czlowiek skazany na sukces ona jest i niech jej tak juz zostanie... ;)
Wiec oglasza sie oficjalnie, ze koniec swiata planowany na grudzien 2012 sie nie odbedzie. Mozna na spokojnie kupowac prezenty pod choinke i planowac przyszloroczne wakacje.
;P
PS. A swoja droga, co za porazka z tym zeszlorocznym koncem swiata!! Tamten, dla odmiany, byl chrzescijanski, ogloszony przez czlowieka, ktory juz raz wczesniej przepowiedzial koniec swiata i sie pomylil.. Po uprzedniej pomylce sie zreflektowal, poprawil wszelkie kalkulacje i koniec swiata mial sie wydarzyc juz na pewno! Hi hi hi..
No comments:
Post a Comment