Taka mam ostatnio zagmatwaną sytuację zawodową, że trudno się od niej odbeletryzowac. ;) w każdym razie, jakoś mnie dziś naszło na myślenie o pierwszym września! :)
i o czasach kiedy wakacje trwały od czerwca do września, a potem na studiach nawet od maja do października! To były czasy!
I zastanawiałam się dzisiaj, czy mi szkoda tego, że kiedy byłam na studiach nikt mi nie podpowiedział, żebym na przykład wyjechała na wakacjach za granicę do pracy? Nie mieliśmy rodziny czy znajomych, którzy mogliby mnie zaprosić, z polskiej strony nikt na saksy nie jeździł, a moi rodzice raczej nie wspierali inicjatyw takich jak praca i podróże po świecie – niby trzeba się uczyć języków i głowy mieć otwarte, ale na wakacjach siedzieć w domu.
No i tak mnie naszło dzisiaj, że wielu moich znajomych przez lata studiów zjeździło pól Europy, niektórzy wręcz kawałek świata – dla rozrywki lub pracując, podczas kiedy ja, w każde wakacje grzecznie pakowałam mój mizerny studencki dobytek i meldowalam się w Puszczy. I zawsze będę żałować tych wszystkich magicznych miejsc, których już nie zdążę zobaczyć, bo po prostu później niż inni zaczęłam zwiedzać ten, wciąż jeszcze ten bardzo bliski, świat.. ale nigdy nie będę żałować tego, że w każde wakacje przewracałam siano nad rzeką, przesiąkałam zapachem rozgrzanych sierpniowych ląk i słuchałam żabich śpiewów wieczorami dochodzących znad naszego stawu.. nie byłam w Chinach, nie byłam w Stanach, nie byłam nawet w turystycznej Turcji czy Tunezji.. ale byłam w Puszczy.. byłam w niej najczęściej i najbardziej jak to było możliwe.. i co roku w połowie wakacji, trochę z żalem, że czas upływa, ale i z niecierpliwością, czekałam na pierwszy września i początek roku szkolnego.
I teraz tez chciałabym, żeby była polowa wakacji i żeby pierwszy września był wyczekiwanym symbolem nadejścia kolejnego roku interesujących informacji, dyskusji, zmian, rozwoju..
A tymczasem pierwszy września właśnie mija.
Dzieci zaliczyły dzisiaj rozpoczęcie roku szkolnego, a my kolejny dzień w pracy. I choć pierwszy września jest teraz dniem jak każdy inny, to jednak, głęboko w sercu, chyba na zawsze pozostanie wyjątkowy..
:)
No comments:
Post a Comment