był już 'różowy, jak przeraźliwa piła' – kiedyś zobaczyliśmy z BB to hasło na jakiejś reklamie.. chyba drukarek kodaka? - i bardzo nam obojgu utkwiło w pamięci.. esencja abstrakcji! powiedzcie kiedyś do BB: 'różowy jak...?' założę się o czekoladę mleczna Cadbury (tą z całymi orzechami laskowymi!), że BB dokończy: 'jak przeraźliwa piła'.. :D
próbowałam znaleźć jakikolwiek odnośnik w sieci, ale jedyna strona, która wyskakuje po wpisaniu tego cytatu to... mój blog! ;) hi hi..
no właśnie, ale różowy się sprał.. z początkowej przeraźliwej ekscytacji różowymi paskami zostało we mnie wrażenie jednej z wielu spranych halek babci suszących się na sznurku między domem a parnikiem..
a ze lato w Londynie w tym roku wygląda, jak wygląda...
<< zdjęcia zrobione komórką i nie obrobione.. specjalnie, żeby pokazać Łasiczce za czym ona tęskni narzekając za oceanem na australijską zimę.. wysłałam jej te zdjęcia, wraz z prognozą pogody na najbliższy tydzień, żeby popatrzyła sobie na nasze europejskie lato.. odpisała, ze mnie kocha. ;)...>>
...to chyba czas na ożywcze zmiany..
może: żółty jak słońce? tak.. będzie żółty..
czuję potrzebę przemalowania świata!
a w żółtym wszystkim będzie cieplej i weselej..
No comments:
Post a Comment