biegam dookola domu, jak szalona.. za chwile musze wyjsc do pracy, a jeszcze prawie nic nie spakowane na nasze tygodniowe wakacje.. gdyby letnie wakacje w Kornwalii oznaczaly upaly pakowanie byloby prostsze, ale najwyzsza temperatura w przyszlym tygodniu to 18 stopni!!!
standardowo bedzie okolo 14stu + prysznice i powiewy z nieba!
coz.. nie wydaje mi sie, zeby bylo tu miejsce na negocjacje.. ;)
no ale.. biegam, biegam, biegam.. reczniki, moze jeszcze mydlo, to bedzie dla calej Bibsztylowej rodziny, ktora jutro rano pakujemy w wielki wynajety samochod i zabieramy ze soba.. co jeszcze.. rurka do nurkowania? czy my bedziemy nurkowac w Morzu Celtyckim, kiedy powietrze bedzie milao temperature 14 stopni???
Morze Celtyckie.. mmm...
kurde! czas!!! spoznie sie do pracy!! nie czas na myslenie!
biegne do lazienki po mydlo..
i tak sie rozbiegalam, ze sie wykopyrtnelam na srodku pokoju! ;)
jakims cudem moja lewa noga znalazla sie przed prawa i grrrrruch....
i tak pomyslalam.. dobrze, ze ja jeszcze dzieci nie mam.. bo jakby moje dzieci zobaczyly mnie lecaca na ziemie, jak worek kartofli, to by sie posikaly ze smiechu i musialabym teraz jeszcze dzieci myc i przebierac, a ja totalnie nie mam na to czasu! ;) posikalyby sie ze smiechu, jak nic!!!
wstalam, rozmasowalam moje dorosle i odpowiedzialne kolana i lokcie i usiadlam, zeby zebrac mozg do kupy.. oddychac.. bez paniki.
dopakuje sie wieczorem.. biegajac po domu jak szalona.. ;)
No comments:
Post a Comment