Monday, 8 March 2010

szara owieczka - czyli filozofowanie..

kilka dni temu stalam w autobusie obok Bardzo Powaznego Czlowieka! Bardzo Powazny (wlasciwie chyba bardzo skupiony, a nie bardzo powazny..) Czlowiek obserwowal wilgotny swiat za oknem z kreska zaciekawienia pomiedzy uniesionymi brwiami.. stonowana szarosc spodni i kurtki, szara czapka pilotka, czarny sportowy plecak.. zadbana, elegancka kobieta na siedzeniu obok, delikatnie podtrzymujaca jego lokiec..
wygladal na kogos z domu gdzie sa i ksiazki i pieniadze.. i gdzie do glebi szanuje sie czlowieka..

mial moze z metr wzrostu, a w dloniach okrytych szarymi rekawiczkami w pajaki kurczowo trzymal szara usmiechnieta od ucha do ucha owieczke.. owieczke w kolorze nieba za zaparowanym oknem..
i tak sie zastanawialam przez cala wspolna droge i zastanawiam sie wciaz jeszcze: kim bedzie Chlopiec z Owieczka? czy bedzie managerem banku, czy dyrektorem finansowym jakiejs miedzynarodowej korporacji?
a moze po studiach rzuci swiat szarych uniformow i szarego nieba i wyjedzie na misje do Afryki?
(tysiace scenariuszy sprowokowanych jedna tak dorosle skupiona buzia..)

a moze wlasnie na odwrot - moze chlopiec tak pokocha swiat dyskusji i ksiazek, ze zostanie wykladowca literatury staroangielskiej na Oxfordzie..?

**
..i czy za te 15 lat, kiedy juz ukonczy swoje renomowane studia i zabierze sie za doktorat, bedzie pamietal usmiechnieta szara owieczke..?

bo rekawiczek w pajaki nie bedzie pamietal

tak mysle

No comments:

Post a Comment