Thursday, 11 March 2010

pamietac, zeby nie zapomniec!

kiedy lezalam w wannie zadzwonila M
z M zdarza nam sie rozmawiac w kazdym miejscu i sytuacji: w sklepie, w lazience, w kuchni, w parku, w pociagu.. tylko w godzinach pracy i w nocy jest gwarancja, ze damy sobie spokoj.. ;)

rozmowy podczas kapieli maja to do siebie, ze czlowiek moze sie totalnie oddac sluchaniu drugiej osoby, co przy gotowaniu czy sprzataniu bywa trudne. ich niebezpieczenstwo polega na tym, ze rozmowy w wannie koncza sie dopiero w momencie, kiedy rozowa, pomarszczona skora zaczyna juz odchodzic od kosci! ;)
czasami mi sie wydaje, ze taka skora juz do kosci nie przylgnie i ze trzeba ja bedzie uklepac i przybic tapicerskimi zszywkami z tego pneumatycznego pistoletu, ktory wzbudza we mnie groze.. kilka lat temu widzialam czlowieka, ktory niechcacy przybil sobie palec do boazerii i nie wygladal na szczesliwego, wiec.. hmm.. mam pewne obawy..

no ale! podczas rozmowy z M, nagle sobie przypomnialam, ze zupelnie zapomnialam wyslac Pejowi smsa potwierdzajacego sobotnia wizyte! zapomnaialm wczoraj! na smierc!
a moment pozniej przypomnialam sobie o jeszcze 4 rzeczach, o ktorych zapomnialam w tym tygodniu! 3 z nich mam zapisane w kalendarzu! 1 byla nawet podkreslona, ale dzis podczas lunchu namalowalam na niej drzewo (!!!???)

i choc gleboko wierze, ze o tyle jestesmy szczegolni, o ile kazdy inny, to czasami mam wrazenie, ze jednak MNIE natura troche INACZEJ obdazyla.. hojnie, nie ukrywam.. tyle, ze w niestandardowych obszarach.. i to nie zawsze ulatwia zycie..

jako, ze 4 zapomniane rzeczy musza byc zrobione w ciagu dnia, przepisalam je na jutrzejsza kartke mojego niezawodnego kalendarza, podkreslilam dlugopisem, zakreslilam zoltym flamastrem i otoczylam chmurka!
12 marca obowiazuje oficjalny zakaz malowania drzew!

No comments:

Post a Comment