Tuesday, 19 March 2013

Wariatka

Ale szum, ale tłum
Czarna noc, biały rum,
Złote stosy pomarańczy.
Dudni dom dana da
Jak zabawa to zaba...
I wariatka dzisiaj tańczy.

Kto tu wlazł, ten tu Pan?
Jeszcze łyk jeszcze dzban!
I dzieciaków nikt nie niańczy.
Każdy ma na coś chęć,
Bo zabawa jest na pięć,
I wariatka jeszcze tańczy.

Szalona wiruje chusta
Szalone wirują usta
Otkaczałka, wariatka, ech
Nie patrzy do lustra

Czerwona na niej sukienka
Czerwona w sercu udręka
Otkaczałka, wariatka, ech
Przed losem nie klęka

Wódka już jeży włos.
Ej do bab, ej do kos!
Kto powiedział, że wystarczy?
Jeden już nie chce żyć,
Na ostatek prosi pić,
A wariatka jeszcze tańczy.

Taką to by na stos!
Na co jej durny los?!
Dajcie chłopcy ten kagańczyk!
Warkocz jej płonie już,
Dookoła złoty kurz,
A wariatka jeszcze tańczy.
Szalona wiruje chusta...

(Wariatka tanczy; Agnieszka Osiecka)

to wykonanie trzeba uslyszec w Piwnicy u Pana Michala na warszawskiej Starowce..
inna akustyka, lepsza niz na nagraniu jakosc dzwieku..

nie mialam czerwonej sukienki, ale przez jakies 2-3 lata te dzwieki miotaly mna pomiedzy krzeslami zapelnionej po brzegi sali.. i wciaz miotaja, choc juz nie tam.. :)

i jakos niezmiennie na mysl o wariatce przypomina mi sie wirujaca w rumunskiej piwnicy cyganka z powiesci Paolo Coelho "Czarownica z Portobelo" i jej krzyk: "Pochowajcie mnie na stojaco, bo cale zycie przezylam na kolanach!".. i cisza, ktora zapanowala po tym krzyku...

No comments:

Post a Comment