trudno mi napisac o czym jest moj blog.. to przygody, wieksze i mniejsze, smieszne lub filozoficzne, ktore przezywam kazdego dnia w pracy, domu, sklepie, jezdzac na rowerze, biegajac, czy tez robiac zdjecia.. to przyjaciele, znajomi i rodzina.. pasje badz ich brak.. zbior mysli uczesanych i gladkich oraz tych skrzypiacych, ktore nie daja spokoju.. ..moje zycie na emigracji.. czasami magiczne i kolorowe, czasami szare do bolu, ale przeciez szary to tez kolor.. ;-)
Monday, 4 March 2013
Od tygodnia spogladam na kolezanke siedzaca naprzeciwko.
Slysze westchnienia, widze, ze od czasu do czasu jej wzrok gubi punkt zaczepienia w tym swiecie..
Cos sie dzieje.
Cos ciezkiego.
Dzis przylapalam ja zapatrzona gdzies daleko w swiat za oknem.. Zauwazyla, ze skupilam na niej wzrok wzdrygnela sie i z powazna mina i wciaz jeszcze nieobecnym wzrokiem powiedziala: Piekny widok prawda…? Tak sie wlasnie zastanawiam, jak bardzo na codzien sie nie docenia, ze sie pracuje w tak pieknym miejscu.
Spojrzalam za okno i powiedzialam: Tak..
A rozswietlony swiat za oknem wygladal, jakby go ktos lekko posypal popiolem...
Subscribe to:
Post Comments (Atom)

No comments:
Post a Comment