Monday, 4 March 2013


Od tygodnia spogladam na kolezanke siedzaca naprzeciwko.
Slysze westchnienia, widze, ze od czasu do czasu jej wzrok gubi punkt zaczepienia w tym swiecie.. 
Cos sie dzieje. 
Cos ciezkiego.

Dzis przylapalam ja zapatrzona gdzies daleko w swiat za oknem..  Zauwazyla, ze skupilam na niej wzrok wzdrygnela sie i z powazna mina i wciaz jeszcze nieobecnym wzrokiem powiedziala: Piekny widok prawda…? Tak sie wlasnie zastanawiam, jak bardzo na codzien sie nie docenia, ze sie pracuje w tak pieknym miejscu. 

Spojrzalam za okno i powiedzialam: Tak..


A rozswietlony swiat za oknem wygladal, jakby go ktos lekko posypal popiolem...







No comments:

Post a Comment