jakoś tak bardzo nie mam nastroju na pisanie..
w zasadzie mam nastrój - mogłabym zapisać grube zeszyty, czy też megabajty pamięci mojego laptopa.. tylko to wszystko, co chce napisać jest tak ciemne i smutne.. i tak płaczliwe i bez-nadziejne, że aż mi się głupio robi..
i nie ma kół ratunkowych, nie pomagają telefony do przyjaciół..
i tak, jak zazwyczaj z większością rzeczy ważnych i blachych biegnę ku moim najbliższym, tak teraz jest mi już wszystko jedno.
co słychać? to samo.
oni też już maja dość, tylko nie potrafią mi pomoc jakoś efektywniej, a u mnie pomaganie samej sobie trwa trochę dłużej niż zwykle . ;)
..wiec nadszedł czas zmiany.. coś się kończy, coś się zaczyna.. coś umiera, powstaje coś nowego..
przełomowi towarzyszy pustka i cisza.. cisza dudniąca, dusząca, natrętna.. a nawet ona momentami staje się totalnie obojętna..
dobrze by było, żeby ta zmiana dopełniła się trochę szybciej, skoro dojrzewa już od jakiegoś czasu.. i to mnie w zasadzie złości. nie lubię oddawać ośrodka odpowiedzialności i władzy sprawczej na zewnątrz. denerwują mnie bezsilne owce czekające na magiczne wybawienie, a myślenie o sobie jako o bezsilnej owcy denerwuje mnie jeszcze bardziej! ;) (ta jednak ta złość to ewidentny przejaw życia w moim życiu i potwierdzenie, że nie wszystko jest tak totalnie obojętne!)
wracając do tempa dojrzewania i zmiany filozofie wschodu mówią, że świat jest doskonały taki jaki jest, a nie taki, jakim my byśmy go chcieli widzieć..
wiec moja zmiana dopełnia się w dokładnie takim tempie, w jakim powinna..
i nawet jeśli jest to bardzo doskonale, to jest zarazem bardzo mało budujące.
dziś wróciłam do domu wcześniej niż zwykle. zjadłam kolacje przy świetle dziennym - jak milo.., i po raz kolejny postanowiłam, że najwyższy czas zrobić coś bardziej wydajnego, na czym szybciej przesunę się w kierunku mojego lepszego życia! i pomyślałam, że może ja sobie namaluje ten mój świat?
i w głowie obudziła mi się piosenka z dzieciństwa..:
malowany świat, wycinany świat, kolorowy, że aż miło,
może śmieszny jest i ma trochę wad, ale sam go wymyśliłem.
kto zazdrości mi, temu radę dam i na teraz i na potem.
wycinany świat możesz zrobić sam, jeśli tylko masz ochotę...
robię sobie wycinanki
w głowie
No comments:
Post a Comment