od statosunkowo niedawna w mojej zyciowej rutynie zmienily sie 3 rzeczy:
1. zaczelam robic na drutach
2. zaczelam pracowac z afirmacjami
3. regularnie sie ruszam dalej i intensywniej niz do lodowki, lazienki, czy wyciagajac skarpetki spod lozka.. cwicze / biegam
i jestesm szczesliwsza! :D
obnizyl mi sie poziom marudzenia we krwi, podniosl poziom energii, radosci zycia i motywacji do wszystkiego co robie..
i z ktorejkolwiek przyczyny by sie to nie stalo, to zmiana jest jak najbardziej przyjemna i pozadana! :)
a dzisiaj w dodatku jest piatek! sliczny styczniowy piatus i za kilka godzin Szanowny Bibsztyl wysiadzie pociagu i idac peronem w moja strone, jak zawsze bedzie udawal, ze mnie nie widzi! :D
zaczyna sie kolejny dobry dzien... :)
No comments:
Post a Comment