zbieram sie do pracy
pelna energii i zawodolona z zycia, przyjemnie sie bedzie dzis pedalowalo, pomimo powrotu zimna.
na sofie leza niedokonczone rekawiczki. minetki w zasadzie.
brakuje im jeszcze z 1,5 godziny do wykonczenia... ;)
i tak sie nagle zastanowilam, ze jesli tak dalej pojdzie, to bede musiala zmienic profil bloga na robotkowy, bo w zasadzie codziennie chce napisac cos jeszcze o tym, co robie na drutach, na szydelku, lub co wlasnie skonczylam! no prosze, jak sie moje hobby rozwija.. ;)
ale jest piekna smuna historia, ktora opowiem dzis lub jutro i ktora nie ma nic wspolnego z drutami.. za to wiele z moja inna pasja.. historia o cichej, dobrej kobiecie i o fotografii..
No comments:
Post a Comment