tak na oslode po calym dniu poniedzialkowej depresji pracowej, przypomnialo mi sie zdarzenie sprzed kilku tygodni..
dzwonie do firmy X
- Dzien dobry, poprosze z Panem Dariuszem Trawa..
- Chyba Trawka?
- A tak! Trawka! Przepraszam..
- Proszke!
..gdyby nie to, ze przesypatyczna pani sekretarka mnie od razu przelaczyla, chyba bym sie poplakala ze smiechu!
:D
ooo a ja znam Macka Trawke:) moze to rodzina? :P
ReplyDeleteHe he he.. moze...? ;)
ReplyDelete