Saturday, 17 April 2010

utrata kontroli nad wiedzmim kapeluszem

e-mail -> ja do Panny M:

Kochana Boziu i Kosmosie..

To prawda, ze moglam jeszcze troche poczekac, ale buty do biegania naprawde byly mi potrzebne..

Co do koszulki i spodenek nie mam wytlumaczenia..

Jednak w zwiazku z tym, ze kupilam tylko 1 komplet i oparlam sie pokusie posiadania drugiego (tego z pieknymi rozowymi lamowkami wzdluz nogi…), bardzo Was prosze o wsparciem finansowe w przyszlym miesiacu.. Moze o dokumenty z Balkanow, zebym mogla dokonczyc realizacje projektu klienta? Takie rozwiazanie uszczesliwilo by to tez kilka innych osob.. a oni nie rozpieprzyli pieniedzy na ubranka do biegania.. ;)

Z gory dziekuje i obiecuje w intencji wspierania kosmicznej pomocy spac w wiedzmim kapeluszu przez 3 noce.

Wasza szczesliwa i splukana

ja

*****
e-mail -> Panna M do mnie:


Zobaczymy co da sie zrobic...

I nie 3 noce w kapeluszu, a 4, plus wywietrzenie kapelusza na kawie z Twoja przyjaciolka M 24go kwietnia.

Kosmos

PS Milego biegania:)


*****
e-mail -> ja do Panny M:

O w morde!!!!!!!!!!!!!!!

Mam go nosic przy ludziach?????

M.. czy Ty tu nie zalatwiasz jakichs swoich prywanych porachunkow ze mna przypadkiem...?

;)


*****
e-mail -> Panna M do mnie:

a skad...

ale kapelusz wlozysz?


*****

(dostalam dokumenty)..

*****
e-mail -> ja do Panny M:

Ok, Boziu i Kosmosie.. dziekuje!

...to teraz poprosze, zeby wszysycy podpisali dokumenty na poniedzialek rano i zeby caly projekt zamknal sie do przyszlej srody...

W zamian za to dam sie nacieszyc wrednej malpie-przyjaciolce i wloze wiedzmi kapelusz, ku radosci wczesniej wspomnianej, na kawe z owa – 24 kwietnia! :)


*****
e-mail -> Panna M do mnie:

I love you:)

Kosmos

xxx

...
i pomimo, ze zblizam sie do realizacji mojego celu, to czuje sie troche wrolowalna.. tylko nie wiem przez kogo.. bo najpierw K wymyslila motyw spania w wiedzmim kapeluszu w intencji wspierania kosmicznej mocy, potem wyklepalam ten smieszny pomysl M zalewajac sie lzami rozchichotanej radosci, a teraz nagle okazuje sie, ze bede w nim pila kawe z Panna M na miescie..
czuje sie troche tak, jakby to wiedzmi kapelusz przejal kontrole nad sytuacja..

ale wezme go na te kawe na miescie! obiecuje!
skoro tak bardzo chce pojsc na spacer - wyprowadze go, gdziekolwiek zechce!

No comments:

Post a Comment