Tuesday, 23 April 2013

laska


moje oczy..

pierwsze okulary dostalam w wieku 13 lat, do czytania z tablicy. potem byly kolejne i kolejne.. i szkla kontaktowe i zmeczone od nich oczy... i okulary uniemozliwiajace noszenie okularow przeciwslonecznych latem..  i wieczne planowanie, co bede robic.. bo jesli dzien bedzie dluzszy, to nawet nie ma co zakladac szkiel, bo zanim spotkam sie ze znajomymi, oczy mi wyschna na wior, ale jesli sloneczny, lub w gre wchozi jakakolwiek woda (rzeka, jezioro, morze, wakacje?), to przeciez szkla to jedyne sensowne wyjscie..

i nieswiadome poprawianie okularow na nosie mimika twarzy, ktore w liceum podlapala ode mnie A...

pojutrze mam operacje oczu..

mam nadzieje, ze jak ponad 99% pacjentow, po operacji bede widziala idealnie..

i troche sie boje, ze cos pojdzie nie tak, i ze laser nie naprawi skutecznie niedzialajacych nieznanych mi obszarow moich oczu..
ale bardziej boje sie tego, ze okulary znikna z mojego zycia totalnie...
ja sie sobie nawet snie w okularach. poprawiam je nawet, kiedy ich nie mam na nosie. ich znikniecie bedzie zmiana glebsza, niz srodowiskowa, a przeciez nawet nowa fryzura, czy kolor kurtki moze zmienic zycie..

kim bedzie laska bez okularow? czy ja ja poznam? czy polubie?

jestem gotowa na to wyzwanie. ;)
niech sie dzieje!

:)



No comments:

Post a Comment