Londynskie metro, kobieta kolo 50tki wchodzi do pociagu. Staje przy rurce i zaczyna grzebac w ogromnej torebce, pociag ruszyl. Kobieta o malo sie nie przewrocila...
Siedzacy trzy siedzenia dalej chlopak (tak na oko, to buzia miala ze 13 lat) blyskawicznie ruszyl sie z zaklopotaniem.. jako jedyny zreszta.. Wstal i zaproponowal kobiecie miejsce. Kobieta, z lekkim zazenowaniem spytala, czy na pewno, co chlopca zarumienilo jeszcze bardziej. Chlopca, ktoremu siegala do pachy, bo niezaleznie od dziecinnej buzi mial chyba z metr osiemdziesiat wzrostu!
Kobieta podziekowala, usiadla, wyciagnela ipada z torby i wlozyla sluchawki w uszy.. Przymknela oczy..
Chlopak odwrocil sie do mnie tylem.. Na duzym szkolnym plecakiem wisiala czapka, ksztaltem przypominajaca ciasny kaptur.. pluszowa glowa malpki..
I nie mam tu zadnej mysli przewodniej, ale usmiechalam sie wtedy i usmiecham teraz do tej sceny...
:)
No comments:
Post a Comment