Friday, 16 March 2012

Shakespeare...

William Szekspir (ur. prawdopodobnie 23 kwietnia 1564  w Stratford-upon-Avon, zm. 23 kwietnia/3 maja 1616, tamże) – angielski poeta, dramaturg, aktor. Powszechnie uważany za jednego z najwybitniejszych pisarzy literatury angielskiej oraz reformatorów teatru.
Napisał około 40 sztuk, 154 sonety, a także wiele utworów innych gatunków. Mimo że cieszył się popularnością już za życia, jego sława rosła głównie po śmierci, dopiero wtedy został zauważony przez prominentne osobistości. Uważa się go za poetę narodowego Anglii. (tekst pozyczony: Shakespeare w Wikipedii)

Jeden z bardzo niewielu autorow, ktorzy pisali i komedie i tragedie. Wlakowalismy je z przyjemnoscia badz na sile na lekcjach polskiego. Ja tak Shakespeare'a zawsze uwielbialam. 
Dzis kwestionuje sie autorstwo niektorych jego dziel. Wydaje mi sie, ze dyskusja na temat autentycznosci autorstwa nie skonczy sie nidgy. i chyba nie ma to znaczenia, bo najwazniejsze jest to, jak ogromny wplyw na literature i postrzeganie swiata Shakespeare wywarl, niezaleznie ilu autorow sie na niego jednego skladalo. ;)

William Shakespeare urodzil sie i mieszkal w Stratford-upon-Avon. I chyba to wlasnie tam pobiegne moj pierwszy polmaraton! :)
File:Royal Shakespeare Theatre and River Avon2.jpg Krolewski Teatr Shakeaspeare'a 
File:Hathaway Cottage.jpg
Dom, ktory kiedys nalezal do jego rodziny

  Dom, w ktorym W.Shakespeare sie urodzil  

...i taki sobie sliczny mostek, ktorym na pewno przejde sie przed lub po moim pierwszym polmaratonie...


















dzis lub jutro oficjalnie zglosze czlonkowstwo.
jeszcze sie troche zastanawiam, ale szala przewaza na korzysc Stratford i Shakespeare'a - stosunkowo niewielka liczba uczestnikow, piekne miejsce, chwytajaca nazwa i w dodatku po ukonczeniu biegu dostaje sie medal! taka podroz w przestrzeni, czasie, wspomnieniach literackich i we wlasnych mozliwosciach fizycznych...

biec albo nie biec.. oto jest pytanie...

a tu, zeby nie bylo, Sonet LX Shakespeare'a... o biegajacych chwilach. ;)

Sonet LX

Jak fala mknąca ku piaskom na brzegu,
Każda z chwil naszych ku kresowi płynie,
Miejsce poprzednich zajmując w swym biegu;
I wraz z innym naprzód prąc zaginie.
Światłość otacza chwilę narodzenia;
Ku dojrzałości powoli dociera,
Wkłada koronę, nadchodzą zaćmienia
I dary swoje w końcu Czas odbiera.
Ów Czas odmienia młodości oznaki,
Na pięknym czole równe bruzdy ryje,
Pożera wszelkie Natury przysmaki
I ścina kosą, to wszystko, co żyje.
Lecz chwaląc ciebie, w Czas przyszły poniosę
Wiersz ten; niech Czasu przezwycięży kosę.
Copyright by Urszula Schmidt 1996-2005    

No comments:

Post a Comment