Wczoraj wieczorem przezylam 3 minuty niesamowitego zjawiska..
Wracalismy z zakupow, zatrzymalismy sie na chwile przed blokiem, nad Tamiza.
Cos dziwnego wisialo w powietrzu, choc przez kilkanasciwe sekund trudno nam sie bylo zorientowac, o co z ta 'dziwnoscia' naprawde chodzi. Nagle ciemnosc nieba przed nami zaczela gestniec. Jakby na swiat nakladala sie jakas dziwna magia...
Spokojnie i dostojnie, w strone centrum, wedrowal Tamiza ogromny mamut cienia okretu wojennego.. Cicho i wolno.. Uparcie.. Pomimo powolnego przesuwania sie cienia na rzece widac bylo, ze jest to sila, ktora moze w proch zetrzec wybrzeze, jesli jej stanie na drodze..
Na okrecie zgaszone byly wszystkie swiatla. Poza minimalnym oswietleniem tylu i dwoma rozswietlonymi okienkami nie bylo zadnej identyfikacji, ze cos tam w ogole jest. Bardzo nietypowo i bardzo dziwnie. Na tyle okretu plataly sie cienie sylwetek ludzkich.
Nie bylo to straszne. Bylo to troche niepokojace.
Wolno sunacy Mamut cienia, basowe gulgotanie ogromnego silnika i zatykajacy dech smrod spalin przykrywajacy koldra trucizny wszystko, co cien juz minal...
Moj aparat fotograficzny nie uchwycilby chyba tak delikatnej roznicy w ciemnosciach tla i okretu.
I nie pokazalby ciszy, jaka zalegla dookola, kiedy on nadszedl.
Ani powiewu wiatru, ani smrodu spalin po.
Pamietam swoje mysli z czasow liceum - marzylam wtedy o wynalezieniu pudelka do przechowywania emocji. Chcialam zamiast listu "do siebie starszej", ktorego w koncu nigdy nie napisalam, zapakowac swoje emocje w pudelko i dac sobie za 10-15 lat poczuc siebie 17stoletnia..
Wierze, ze kiedys ludzkosc takie pudelko wynajdzie. Szkoda, ze nie mialam go juz wczoraj...
PS.. Kilka godzin pozniej Bibsztyl odkryl blog, o zalozenie ktorego meczy mnie od jakichs 2 lat - blog o ruchu na Tamizie! Okret, ktory widzielismy wczoraj to F218 (a ja szukalam S218 w internecie!!!) - Okret armii niemieckiej FGS Mecklenburg Vorpommern F218. :) Zaproponowalam niesmialo wlascicielowi bloga, ze mam archiwum zdjec i moge mu je udostepnic w miare potrzeby. ;) To fascynjace, ze sa ludzie, ktorzy, zeby zgadnac, co sie bedzie dzialo na Tamizie, sledza statki plynace w kierunku Anglii!!
A tu link do bloga, jesli ktokolwiek ma ochote... :) Blog o ruchu na Tamizie
No comments:
Post a Comment