wczoraj zadzwonilam do firmy A porozmawiac z Panem Dyrektorem na bardzo wazny temat..
Przemila Asystentka Dyrektora poprosila o moje dane: nazwe firmy i nazwisko:
- Nazwa Firmy, Agnieszka Biegluk
- Agnieszka Biedluch?
- Biegluk, prosze Pani, od biegania.. - podpowiedzialam moja standardowa regulke.. :)
Dyrektor, jak to na takim szczeblu bywa, mial spotkanie za spotkaniem i totalny brak czasu. Podziekowalam przesympatycznej Asystntce i powiedzialam, ze zadzwonie jutro, czyli dzis.
Kiedy Asystentka Dyrektora odebrala telefon, ponownie poprosilam o przelaczenie. Po pytaniu o nazwe firmy automatycznie odpowiedzialam:
- Nazwa Firmy, Agnieszka Biegluk, od biegania..
Na co uslyszalam usmiechniety glos:
- Wiem Pani Agnieszko, pamietam, mam Pania na serduszku.. - I zaczela przelaczac rozmowe.
A mi jakos tak sie cieplo zrobilo i zastanawialam sie, w jaki sposob zaskarbilam sobie az tyle zyczliwosci kobiety, ktora do wczoraj nie miala pojecia o moim istnieniu? Czy moze ona jest tak dobra osoba, ze do wszystkich ma indywidualne i serdeczne podejscie?
A moze to jednak ja czms przyciagnelam jej uwage..?
W dzisiejszych komputerowo - pocztowo - glosowych czasach bardzo dziwne jest az tak cieple traktowanie przypadkowej osoby.. "mam pania na serduszku.." Dziwne i mile..
Kiedy kilka minut pozniej przechodzilam obok Niki, naszej asystentki, w biegu opowiedzialam jej te dziwna i ciepla historie..
W momencie, kiedy zacytowalam "pamietam, mam pania na serduszku.." Niki sie zaczela smiac.. Zakrywajac papier dlonia napisala szybko kilka slow i wciaz zakryta tresc podniosla mi przed oczy.
Kiedy odsunela dlon, zobaczylam rozowe samoprzylepne karteczki biurowe w ksztalcie serca..
Na karteczkach bylo napisane..
"Aga, I love you! You are so funny! :D"
No bo to dobrzy ludzie przyciągają dobrych ludzi i na odwrót:) Buziak!!! ;)
ReplyDeleteojj.. dziekuje, Ola. ;)
ReplyDeletea tak na marginesie.. moje karteczki przylepne sa zolte i kwadratowe.. skad ja moglam wiedziec???