Friday, 27 August 2010

moja nadopiekuncza podswiadomosc..

z kilku powodow, z ktorych doskonale zdaje sobie sprawe i pewnie jeszcze kilku, o ktorych nie mam zielonego pojecia, ostatnio bylo mi dosc nieswojo..
nagle ocknelam sie, rozgalopowana, z poczuciem, ze nie wiem DOKAD i PO CO biegne, a sily sa juz na wyczerpaniu..
nadszedl wewnetrzny krach
zepsula sie nawet pogoda
cieple poranki zastapil wiatr i deszcze
w przyrodzie dominacja lata oslabla, zaczal nadchodzic czas jesieni
w mojej glowie czas analizy sytuacji i przemyslen..
..co ja mam z tym wszystkim zrobic?

w moim codziennym zabieganym zyciu nie ma zbyt wiele czasu na spokojne myslenie, nie mowiac juz o wewnetrznym dojrzewaniu mysli w warunkach ciut bardziej komfortowych niz manewrowanie rowerem pomiedzy rozpedzonymi samochodami.
tydzien temu poskarzylam sie M, ze nie mam czasu na spokojne zrozumienie, o co mi tak naprawde chodzi..? co jeszcze sklada sie na ten dziwny stan..?
a jesli nie wiem, ktore elementy sa uszkodzone, to co mam modyfikowac i naprawiac..?
i tak jeknelam, rozzalona, w outlookowe ucho M., nie zdajac sobie sprawy z tego, ze jestem uwaznie sluchana nie tylko przez nia..

moja madra i pomocna podswiadomosc przyszla mi z pomoca w najlepszy sposob, jaki potrafila wymyslec.. od 2 dni jestem chora.. chyba grypa, bo miesnie plecow bola mnie, jakby po nich ktos wozem pelnym siana przejechal. pierwszy dzien wytrzymalam w pracy twierdzac, ze nieskuteczna to pomoc, bo przeciez i tak nie wezme wolnego.. drugiego dnia rano nie dalam rady wstac z lozka. ;)

droga podswiadomosci.. najmadrzejsza z madrych, ktora dokladnie wiesz, co sie dzieje we wszechswiecie mojej duszy.. dziekuje za opiekunczosc, dobre intencje i chec pomocy.. czy moglabys jednak podsunac mi kilka dodatkowych mysli, zamiast knock-out'owac mnie z zycia zawodowego? ja wiem, ze swiat sie beze mnie nie zawali, ale kilka spraw sie skomplikuje, co na dluzsza mete moze mi jednak utrudnic zycie..

Podpisano

Aga B

No comments:

Post a Comment