Wednesday, 18 August 2010

swinia na szesciu nogach

Rok temu dostalam od Kasi niewielka ksiazke pelna magicznych zdjec.. ksiazke, ktora zajela bardzo duzo miejsca w moim zyciu.. :)
"Swinie z szescioma nogami" wydana przez Towarzystwo Milosnikow Chmur.. :)

I tak sie zaczela Wielka Przygoda.. Przygoda, ktora kazdy przezywa w dziecinstwie, a ktora po okresie dojrzewania juz tylko od czasu do czasu przynosi
chwile wzruszenia.. Wypatrywanie ksztaltow na niebie. :)
I wlasnie niedawno, po wypatrzeniu na niebie najprawdziwszej foki, bardziej niz zwykle zachcialam, zeby do tej mojej przygody Bibsztyl dolaczyl w sposob, na ktory ja ja przezywam.. lub moze odwrotnie, zebym ja zaczela przezywac ja podobniej do niego.. zeby stala sie bardziej wspolna po prostu..

..bo Bibsztyl chmury kocha inaczej. Kocha je bez humanistycznego uniesienia. Jego milosc jest matematyczna, wyliczona i wysrodkowana w szarych komorkach Bibsztylowej glowy.. matematyczna, nie znaczy mniejsza..
Bibsztyl od zawsze lubil chmury, a szczegolnie zafascynowaly go kiedy po raz pierwszy, podwieszony na paraglidarskim skrzydle, poczul wolnosc przestworzy.. urodzily sie emocje.. ogromne, choc inne niz moje.

Kiedy ja dostaje wypiekow radosci na widok wylaniajacego sie z chmury pyska malpy, Bibsztyl widzi cumulusy i kominy termalne, ktore moga go wyniesc wysoko ponad swiat, ponad wszelkie szarosci dnia powszedniego i nawet ponad wlasne marzenia..
Ja widze swiat bajek i wate cukrowa, on analizuje sile wiatru i czyta pogode.. ;)

* * *
Wczoraj kupilam Bibsztylowi ksiazke o chmurach.. W prezencie i zupelnie
znienacka dla niego i dla samej siebie. I juz sie nie moge doczekac listonosza. Niecierpliwie sie, czy zdazy ja dostarczyc w tym tygodniu..?

I mam nadzieje, ze po jej przestudiowaniu, trzymajac sie za rece poszybujemy wysoko miedzy chmurami.. On ciut bardziej dziecinnie niz zwykle, ja zdecydowanie bardziej naukowo.. oboje szukajac ukrytych kszatltow zwierzat i zapowiedzi jutrzejszej pogody..

..az ku podnozu Alp, gdzie Bibsztyl zostawil swoje paraglidarskie serce.. i gdzie tak bardzo chce wrocic, zeby jeszcze choc raz poglaskac puszystego baranka cumulusa wyteskniona dlonia.. :)

No comments:

Post a Comment