Thursday, 1 July 2010

moje mysli

A co z pisaniem na blogu o myslach niecnych? Czy takie rzeczy przewiduje blog, ktorego czytaja znajomi?
Ale przeciez skoro wracaja tu, zeby przez chwile spojrzec na rzeczywistosc moimi oczami i poslychac urywkow moich mysli, to przeciez (zakladam!) mnie akceptuja taka, jaka jestem..

Wiec co z pokazywaniem mysli zlych..?
Co z niemoralnoscia, zloscia, z brakiem etyki i z pragnieniami, ktore ze szkieletu naszej kultury, opartej na przykazaniach chrzescijanskich, wystaja jak ogromne narosle.. moze chropowate i odrazajace, ale zarazem przyjemne, kiedy sie po nich przejedzie palcem..
dla mnie przyjemne.
moim palcem.

Bo jesli ja mam bardzo nieetyczne wnetrze, to co z tym zrobic?
Wstydzic sie moich mysli zlych i niemoralnych?

Ale przeciez ja je lubie.. przeciez to od nich dostaje w pracy rumiencow.. tych znienacka, nad kolejnym plikiem .doc

Zawekowane mysli niecne cicho czekaja na odnalezienie formy, w ktorej mozna bedzie pokazac je swiatu..

Mam nadzieje, ze zdaze ja znalezc, zanim wybuchna.

No comments:

Post a Comment