Monday, 11 November 2013

klipsy z guzikami

W pieknych, pelnych wyzwan latach komunizmu Wiolka i jej siostra dowiedzialy sie o istnieniu hurtowni guzikow wloskich. Hmmm... hurtownia guzikow wloskich. :)

Zainteresowane moda nastolatki wybraly sie w magiczne miejsce.. w hurtowni odebralo im mowe. Tak pieknych guzikow nie byly sobie w stanie nawet wyobrazic, a tutaj mialy je w zasiagu reki!

Tyle pieknych guzikow! Co mozna z nich zrobic, zeby wykorzystac te nieskonczona magie!??

Dziewczyny wpadly na genialny pomysl - w osiedlowym GSie mozna bylo kupic za grosze klipsy z bananami. Po kupieniu klipsow banan lecial do kosza, a na jego miejsce zostawal wklejony piekny wloski guzik. Produkcja szla pelna para, klipsy rozchodzily sie, jak cieple buleczki, dziewczyny byly przeszczesliwe.

I gdyby nie to, ze pewnego dnia w GSie zabraklo klipsow, bylabym dzis znajoma swiatowej producentki bizuterii.. ;)

A moze bym jej wcale nie poznala? ;)



No comments:

Post a Comment