Beda plywaly statki, rodzina krolewska bedzie laskawie machala wypieelegnowanymi dlonmi, poddani horawiewkami...
Na chodnikach powoli organizuje sie miejsce przeznaczone do padania na kolana. ;)
60ciolecie panowania krolowej Elzbiety..
A my szykujemy kuchenke turystyczna, namiot i rowery, zeby na czas tego szalenstwa uciec do lasu New Forest, gdzie na wolnosci zyja kucyki, swinie i 80 oslow. ;)
Bedziem sie bratac z natura. ;)
PS. Tak sobie mysle, ze Elzbieta jest w zasadzie w wieku mojej Babci... i teraz bedzie truizm.. jak wielka roznice stanowi to, czy urodzisz sie w Puszczy, czy w przypalacowym szpitalu... jesli los by sie nagle odwrocil, zamiast zapasowych detek i smaru do rowerow szykowalabym dzisiaj garsonki od projektantow, zeby wygladac idealnie podczas usmiechania sie do poddanych mojej Babci.. Krolowej Aleksandry.. ;)
No comments:
Post a Comment