Sunday, 13 May 2012

Claire Squires i Samarytanie

W Wielkiej Brytanii biegom publicznym, zdobywaniem szczytow wzgorz, skokom z dachow budynkow, skokom spadochronowym itp. bardzo czesto towarzyszy zbieranie pieniedzy na cele charytatywne. Osoba, ktora zapisuje sie na bieg / polmaraton / maraton / triatlon zaklada strone internetowa na jednym ze specjalnie do tego przeznaczonych portali i rozglasza wsrod znajomych, ze tego i tego dnia bedzie biegl/biegla wyscig dla organizacji charytatywnej i prosi o darowizne dla wspieranej przez niego organizacji.

O tyle, o ile nie do konca zgadzam sie z czystoscia idei (poski sceptycyzm we mnie krzyczy: wplac na konto organizacji pieniadze, ktore zaplaciles za zrobienie sobie przyjemnosci z biegu, skoku itp zamiast prosic znajomych, zeby oni sie zrzucali, Ty ich darowizny przekazesz dalej ;) ) to faktycznie tysiace ludzi robi takie zbiorki i organizacje charytatywne dostaja z tego naprawde porzadne wsparcie, wiec ma to sens..

W tegorocznym Maratonie Londynskim dla organizacji charytatywnej Samarytanie pobiegla Claire Squires. Samarytanie to organizacja ktora zajmuje sie pomaganiem ludziom stojacym na krawedzi. Telefon zaufania dzialajacy 24 godziny na dobe, spotkania twarza w twarz, maile. Ludzie, ktorzy potrafia i chca wysluchac. Poufne wsparcie emocjonalne.

Claire, 30stoletnia fryzjerka z niewielkiego miasta w Anglii biegla Maraton Londynski zbierajac srodki na wsparcie dla Samarytan. Wyglada na to, ze Claire zbierze najwieksza w historii pule dotacji pomimo, ze nie udalo sie jej dobiec do mety. Przewrocila sie na ostatniej prostej, kilkaset metrow przed meta... i umarla.

Tak po prostu, nieodwracalnie, pomimo natychmiastowej pomocy medycznej. Trzydziestoletnia.

Wielu Brytyjczykow potraktowalo to jako najwieksze poswiecenie. Pomimo smierci Claire na jej profil wciaz wplywaja pieniadze. Od niewielkich, symbolicznych sum po naprawde duze..
Fundusz na koncie charytatywnym zalozonym przez Claire przekroczyl juz 930 000 funtow.

Wplacajacy pieniadze ludzie powtarzaja - zbierzmy milion dla Claire.

Profil Claire Squires zbierajacy fundusze dla Samarytan

"I can't imagine how your parents must feel. Let's get you to £1 million."
"what a woman! This needs to get to 1m! xxxx"
"You have touched the hearts of so many people around the world. You will always be remembered and never forgotten. R.I.P Claire x"
"A small donation to help you get to that £1m target. What an amazing lady."
"....have had a recent tragedy with family member with mental health illness. Wish there were more Samaritans to reach out to for help. "
"A small amount extra in memory of the young lady who gave everything. I hope that £1million+ is donated."
"Also, a further small donation ... this SO deserves to hit the million in memory of Claire."


Claire nie umarla dla organizacji charytatywnej. Przeciez to wlasnie zbieranie srodkow dla nich dodawalo jej zyciu radosci, satysfakcji i blasku, ale jej smierc poruszyla setki tysiecy serc. Moze nawet miliony.

Jeden mezczyzna przy swojej darowiznie napisal: Smierc Claire jest ogomna i niepowetowana strata, ale to piekne, ze jej zbiorka charytatywna, ktora wciaz trwa ocali tyle innych zyc..

I jeszcze jeden cytat, ktory mi zapadl w serce...


"Still up and running for you Claire x"


..still up and running..


PS. a Bibsztyl mowi, ze to kolejna moda wsrod ludzi, ktorzy zyja w jednym z najwiekszych dobrobytow na swiecie i ktorym tak naprawde blizni wisi i powiewa... ze gdyby to umarl starszy czlowiek, nikt by sobie glowy ani portfela nie zawracal, ale ze byla to mloda, ladna dziewczyna, to jest kolejny punkt sprzedazowy. wszyscy sie wzruszaja, wpisuja rzewne komentarze, wrzucaja po kilka funtow zastanawiajac sie, jacy sa dobrzy. no troche sie zgadzam, a troche sie nie zgadzam. a pieniadze, nawet jsli wygenerowane w rezultacie zbiorowego zachwytu nad wlasna wrazliwoscia, pojda na dobry cel..

No comments:

Post a Comment