Thursday, 12 April 2012

wiosna?

nie wiem, czy to wiosna, czy tylko kolejna wymowka, ale strasznie mi sie nie chce pracowac ostatnio..
zamiast dostac zastrzyk zyciowej energii, czuje, jakby gdzies cos peklo i ta energia zaczela ze mnie uciekac.

i nawet pobicie wlasnego rekoru na 10km nie cieszy (bo oszukiwane - przerwe zrobilam), i nawet polmaraton Shakespeare'a jakos nie cieszy - przeciez jeszcze nie wiadomo, czy na niego w ogole pojade..

i planowanie wakacji nie cieszy.. i poznawianie ciekawych ludzi nie cieszy..

praca dobra, pieniadze nienajgorsze - mozna robic szczesliwe plany, rodzina zdrowa, Bibsztyl grzeczny, wiosna idzie, zaprzyjaznione labedzie wysiaduja 6 wielkich jaj, a tu cos sie w pusta glowe stalo i radosc z niej znika, jak tylko ludzie znikaja za drzwiami. na prywatne potrzeby jej juz nie starcza.

i niby dzielic sie myslami nie chce, bo nie ma czym, tak naprawde.. ale jak zaczne opowiadc, to jakbym wiadrem je komus lala na glowe.

i sama jeszcze nie wiem, po co, to tak i na co..

kryzys wieku sredniego mnie naszedl czy co?

ide na latwizne - lykam ekstrakt z gingko biloba i pije wyciag z zenszenia. jesli to nie odbuduj moich sil witalnych i radosci zycia, trzeba bedzie podejsc do sprawy bardziej drastycznie i pogrzebac w sobie.. moze tam jakas cholera za tym siedzi. utopic babe, jak Marzanne, albo spalic czarownice.

chce miec siebie spowrotem, na wlasnosc, jak kiedys...


PS. przed chwila, szukajac googlowych inspiracji wpadlam na link: "Teraz nauczysz się prostej i skutecznej metody jak już za 5 minut cieszyć się życiem podążając za swoją inspiracją." zamrugala mi czerwona lampka w glowie. czyli sa ludzie, ktorzy maja proste i skuteczne metody cieszenia sie zyciem na sprzedaz? coz.. moze to glupia postawa, ale nie sprawdze, co sie za tym linkiem kryje. ;)

No comments:

Post a Comment