Monday, 15 February 2010

rozowy, jak przerazliwa pila..

zmienilam dzis wzor i kolor bloga chyba ze 150 razy.. byl za waski, za blady, za tawiasty, za szaletowy.. w koncu stanelo na rozowym - moja Mama zazgrzyta zebami, jak to zobaczy, ale wydawal mi sie najmniej inwazyjny..
to jak z perfumami.. po powachaniu 20stu rodzajow wszystkie smierdza prawie identycznie. ;)

to dziwne, ze biel kartki z zeszytu nigdy nie meczy..

no dobra.. juz nie jest rozowy. wlasnie zmienilam na granat.. moze i to nie moj ulubiony kolor, ale zdecydowanie mu blizej do nieba..

a ja chcialabym miec bloga w nocne niebo pelne gwiazd.. :)
w tak piekne i magiczne, jak tylko nad Puszcza w czerwcu bywa..

2 comments:

  1. Hmm, chyba wole różowy! :) w kropy najlepiej, ale rozumiem ze nie wszyscy lubia kropy wiec moze zostać bez:P:P:P

    ReplyDelete
  2. hi hi.. to nie jest kolor docelowy.. rozwiazanie tymczasowe, ktore nie do konca mi pasuje, wiec szukam innego, ale takiego naprawde fajnego.. z wzorkami.. wiesz.. ;)

    ja gadzeciara jestem..

    ReplyDelete