hmm.. wczoraj wieczorem, przebierajac sie do snu, uslyszalam dziwne skrzypienie.. po prawej stronie, jakby troche z dolu dochodzilo.. spod ramienia.
nie bylo tam ani krzesla, ani niczego, co by moglo skrzypiec, wiec zasmialam sie (hi hi.. chyba sie starzeje! ;) ) i zaraz o wszystkim zapomnialam.
olsnienie nastapilo niespodzianie w godzinach przedpoludniowych, w pracowej toalecie. po wymyciu rak siegnelam w lewo po papierowy recznik (jakie to nieekologiczne! juz kilka razy sie zastanawialam, czy nie przyniesc swojego materialowego reczniczka do pracy!) i nagle, bezlitosnie cos do mnie dotarlo!! zrozumialam, co skrzypi!!!!!
otoz skrzypia mi oba druty w moim ulubionym staniku!
a w zwiazku z tym, ze oficjalna nazwa stanika brzmi: biustonosz (!!!) skrzypienie staje sie obsesyjnie niepokojace!
no bo dlaczego druty zaczely skrzypiec?
- albo sa stare (najnowsze nie sa, ale i nie w takim wieku, zeby skrzypiec - to nie zawias od stuletniej skrzyni na posciel !!)
- albo cos innego sie zmienilo.. hmm.. i tu wolalabym nie wchodzic w szczegoly, ale ja naprawde mam czym oddychac, wiec przyrost mi nie sprawia radosci i powodu do dumy.. ja to bym sie nawet mogla ciut skurczyc! ;)
od momentu zyskania swiadomosci, ze skrzypi moj wlasny biustonosz, ktory (O Zgrozo!) mam wlasnie na sobie, zrobilam sie podejrzliwa.. reke dam sobie uciac, ze co najmniej 2-3 osoby mogly slyszec.. ok. 15stej, dla wlasnego zdrowia psychicznego, skrzypienie olalam..
a jak sie juz przyzwyczaje, bede tego skrzypienia spiewac piosenki!! ;)
( hmm.. mam bzdurna i plonna nadzieje, ze faceci nie czytaja blogow.. a przynajmniej nie Ci, ktorych ja znam.. to by znacznie ograniczylo liczbe interesujacych tematow.. ;) )
Znalazłam:)))) nie było trudno!!! ;) hehe
ReplyDeleteJa obstawiam, że po prostu stanik był z jakiejś afrykańskiej serii limitowanej :) :P